Bardzo często spotykamy się z pytaniami o to, gdzie podczas zajęć nauki pływania powinien być instruktor – w wodzie z dziećmi, czy na brzegu?
Najpierw, podczas najbliższej wizyty na basenie zrób obserwację pracy nauczyciela będącego w wodzie z grupą i odpowiedz sobie na pytanie, czy instruktor będąc w wodzie widzi cały czas wszystkich uczniów? Na ile czasu uczeń znika mu z oczu? Co się dzieje z uczniem, który jest za plecami instruktora? Czy może on liczyć na korektę, pomoc, wsparcie nauczyciela?
Abstrahując od tego, że wejście do wody jest formalno-prawnie niezgodne ze sztuką nauczania. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy instruktor ma pomocnika na lądzie stale obserwującego grupę.
Rodzicom, którzy mają prawo nie wiedzieć wiele o metodyce nauczania pływania często wydaje się, że najlepiej by było, gdyby instruktor był w wodzie cały czas razem z dziećmi – wygląda wtedy na zaangażowanego i rodzic ma poczucie, że instruktor może poprawić od razu dziecko w trakcie zadania. Takie rozwiązanie ma jednak wady – instruktorowi ustawionemu w wodzie i skupionemu na jednym dziecku umyka obraz całej grupy – co jest naruszeniem zasad bezpieczeństwa. Często reszta grupy, za plecami instruktora po prostu się nudzi lub marznie czekając na swoją kolej. Efektywność takich zajęć drastycznie spada a dziecko zamiast zmotywowane i zadowolone, wychodzi z wody zziębnięte i zniechęcone.
Są dwa sposoby rozwiązania tego problemu – albo na brzegu stoi dodatkowy instruktor, który obejmuje wzrokiem wszystkich uczestników szkolenia, albo, na czas pokazu instruktor wyprasza dzieci z wody i pokazuje poprawne wykonanie danej czynności. Przebywanie cały czas w wodzie z uczniami z punktu widzenia efektywności wcale nie jest najskuteczniejsze. Właściwie dobrane, we właściwej kolejności zadania oraz optymalne wykorzystanie przestrzeni basenowej daje instruktorowi na brzegu dużo większe pole do popisu. Jeśli do tego instruktor wypracuje z uczniami sprawny sposób komunikacji, to jest w stanie natychmiast w trakcie wykonywania zadania korygować błędy i wspierać właściwe odruchy młodego pływaka. Uważny rodzic zauważy podczas prowadzonych przez nas lekcji pływania, że dziecko jest praktycznie cały czas w ruchu a w trakcie zajęć pokonuje co najmniej kilkanaście(!) długości basenu. Uczeń jest cały czas obserwowany przez nauczyciela i na bierząco korygowany. Z naszej perspektywy (prowadzimy od 2002 z sukcesami skuteczną i efektywną szkołę pływania), wejście do basenu przez instruktora jest raczej “świętem” i okazją do wspólnej zabawy, zacieśnienia relacji. Z obecności instruktora w wodzie korzystamy szczególnie prowadząc grupy najmłodszych dzieci – 3,5 – 4 latków.
Marcin Trudnowski, 2019
Osoby, które przeczytały ten artykuł, zainteresowały się także:
Czy możesz sam nauczyć pływać swoje dziecko? – kliknij
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.